Jak sprawdzić czy ma się komornika – sposoby weryfikacji

W praktyce gospodarczej i w życiu prywatnym zdarzają się sytuacje, w których pojawia się niepokój, czy wobec dłużnika nie toczy się już egzekucja komornicza, a ponieważ komornik nie zawsze „wchodzi z hukiem”, tylko działa pismami i zajęciami technicznymi, warto wiedzieć, jakimi konkretnymi sposobami można to zweryfikować i jakie sygnały są naprawdę istotne. Da się dość szybko sprawdzić, czy działa komornik – pod warunkiem, że wiadomo, gdzie szukać: w korespondencji, sądzie, banku, u pracodawcy i w dokumentach firmy.

Nie trzeba zgadywać.

Podstawowe sygnały, że działa komornik

Postępowanie egzekucyjne nie zaczyna się „po cichu”. Zanim komornik zajmie pensję czy konto, pojawiają się określone dokumenty i decyzje. W praktyce część osób je ignoruje lub odkłada, co później utrudnia orientację w sytuacji.

Najczęstsze sygnały, że może być już komornik sądowy w sprawie:

  • przyszło pismo z sądu – nakaz zapłaty, wyrok, postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności;
  • pojawiła się korespondencja bezpośrednio od komornika (zajęcie, wezwanie do zapłaty, pouczenia o prawach dłużnika);
  • bank nagle zablokował część środków na rachunku z adnotacją o zajęciu komorniczym;
  • pracodawca poinformował, że na pensji jest potrącenie komornicze;
  • zmniejszyło się świadczenie z ZUS lub KRUS z dopiskiem o zajęciu.

Już którykolwiek z tych sygnałów oznacza, że warto przeprowadzić systematyczną weryfikację: jaki komornik prowadzi sprawę, z jakiego tytułu i na jaką kwotę.

Podstawowa zasada: komornik nie pojawia się bez wcześniejszego tytułu wykonawczego z sądu, więc jeżeli na koncie lub pensji jest zajęcie, w tle musi istnieć konkretna sprawa sądowa.

Sprawdzenie korespondencji z sądu i od komornika

Najprostsza i wciąż niedoceniana metoda to uporządkowanie własnej korespondencji. W praktyce wiele osób wyrzuca „listy z sądu” nieświadomie lub trzyma je w jednym stosie bez przeglądania.

Warto przejrzeć wszystkie listy polecone z ostatnich 3–5 lat, szczególnie te z sądu i kancelarii komorniczych. Kluczowe informacje:

  • sygnatura akt sądowych (np. I Nc 1234/20, I C 567/21);
  • nazwa i adres sądu (sąd rejonowy, okręgowy, e-sąd w Lublinie);
  • oznaczenie komornika – imię, nazwisko, numer kancelarii, miasto;
  • informacja, że nadano klauzulę wykonalności albo przekazano sprawę komornikowi.

Jeżeli zachowało się choć jedno pismo od komornika, sprawa jest prosta: na pierwszej stronie widnieje sygnatura akt komorniczych (np. Km 123/22) oraz dane kancelarii. Na tej podstawie można uzyskać pełne informacje o egzekucji.

Jeżeli listów nie ma, były awizowane i nieodebrane, też warto to odnotować. Brak odebrania pisma nie zatrzymuje postępowania, więc mimo braku fizycznych dokumentów egzekucja może być już w toku.

Weryfikacja w sądzie i u komornika

Kolejny etap to sprawdzenie bezpośrednio u źródła: w sądzie, który wydał tytuł wykonawczy, oraz u komornika, który ewentualnie prowadzi egzekucję. To już podejście bardziej „urzędowe”, ale pozwala zamknąć wszelkie wątpliwości.

Sprawdzenie sprawy w sądzie

Najpierw ustala się, czy istnieje prawomocny tytuł wykonawczy (nakaz zapłaty, wyrok, ugoda sądowa z klauzulą wykonalności). Bez tego komornik nie może legalnie działać.

Jeżeli znany jest sąd (z korespondencji) i sygnatura, można:

  • skorzystać z Portalu Informacyjnego Sądów Powszechnych (rejestracja i dostęp online do własnych spraw);
  • zadzwonić do biura obsługi interesanta i zapytać, na jakim etapie jest wskazana sygnatura;
  • złożyć pisemny wniosek o udzielenie informacji z akt sprawy lub o wydanie odpisu orzeczenia.

W przypadku nakazów zapłaty z e-sądu w Lublinie (EPU) dostęp odbywa się przez system elektroniczny – po założeniu konta w e-sądzie można sprawdzić, jakie nakazy zostały wydane, na czyj wniosek i czy nadano im klauzulę wykonalności.

Jeżeli nie pamięta się żadnych spraw, a są przesłanki, że coś jest nie tak (np. zajęcie na rachunku), można w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania zapytać o zarejestrowane sprawy, w których dana osoba występuje jako pozwany. Nie jest to „jednym kliknięciem”, ale sądy udzielają takich informacji po weryfikacji danych.

Bezpośrednio u komornika – jak to wygląda

Jeżeli zna się nazwisko lub kancelarię, sprawdzenie u komornika jest najszybszą drogą do informacji. Na stronie internetowej danej kancelarii lub w siedzibie można zweryfikować:

  • czy dany komornik prowadzi jakąkolwiek egzekucję wobec konkretnej osoby;
  • na rzecz jakiego wierzyciela prowadzona jest sprawa;
  • jaką kwotę obejmuje należność główna, odsetki i koszty egzekucji;
  • z jakich składników majątku toczy się egzekucja (wynagrodzenie, rachunki, ruchomości itp.).

Komornik ma obowiązek prowadzić akta sprawy i na wniosek dłużnika (po wykazaniu tożsamości) udzielić informacji o stanie postępowania. Można to zrobić:

  • osobiście w kancelarii (najpewniejsza metoda);
  • pisemnie – listem poleconym z wnioskiem o informację lub kopię postanowień;
  • czasem mailowo lub przez elektroniczne biuro podawcze, jeżeli dana kancelaria korzysta z takich rozwiązań.

Jeżeli nie wiadomo, który komornik może prowadzić sprawę, a są sygnały zajęcia (np. na koncie), warto poprosić o podanie danych komornika bezpośrednio w banku lub u pracodawcy – instytucje te są zobowiązane stosować się do zajęcia i wiedzą, która kancelaria je dokonała.

Rachunki bankowe, wynagrodzenie i świadczenia – twarde dowody egzekucji

Nawet bez korespondencji i bez kontaktu z sądem, sama analiza ruchów na koncie lub na pasku wynagrodzenia często wystarcza, by jednoznacznie stwierdzić, czy działa komornik.

Sygnały z banku i od pracodawcy

W przypadku rachunków bankowych, po zajęciu środków przez komornika, w historii operacji pojawia się pozycja typu: „Zajęcie komornicze” lub opis zawierający słowo „komornik” albo „Km”. Bank przekazuje też dłużnikowi informację o dokonanym zajęciu – listownie lub w bankowości elektronicznej.

Na wyciągu można znaleźć:

  • pełne dane kancelarii komorniczej;
  • sygnaturę akt komorniczych (np. Km, Kmp, Kms);
  • informację o kwocie przekazanej wierzycielowi.

Podobnie przy wynagrodzeniu. Jeżeli pracodawca zaczyna potrącać część pensji, powinien przekazać pracownikowi informację o zajęciu komorniczym wynagrodzenia. Na liście płac lub pasku wynagrodzenia pojawia się pozycja: „Potrącenie komornicze” albo skrót sugerujący takie potrącenie.

W praktyce warto po prostu zapytać w kadrach lub księgowości, z jakiego tytułu dokonano potrącenia i który komornik prowadzi sprawę. Pracodawca zna te dane, bo musi się z komornikiem kontaktować i wysyłać mu zestawienia wynagrodzenia dłużnika.

Co można ustalić w banku i innych instytucjach

Bank po otrzymaniu zajęcia jest zobowiązany do jego realizacji i przekazania środków komornikowi, ale jednocześnie powinien poinformować klienta o zajęciu. Jeżeli do informacji nie dotarto (np. przeoczono wiadomość w systemie bankowym), zawsze można zwrócić się do banku z pytaniem:

  • czy na rachunkach klienta istnieją aktualne zajęcia komornicze;
  • która kancelaria komornicza je nałożyła (dane komornika);
  • jakie są numery spraw (sygnatury);
  • na jaką kwotę dokonano już potrąceń.

Podobną drogą działa zajęcie świadczeń z ZUS, KRUS lub innych instytucji. Jeżeli emerytura lub renta nagle się obniżyła, a w decyzji jest informacja o potrąceniach na podstawie tytułu wykonawczego, oznacza to, że komornik (lub organ egzekucyjny) już działa. ZUS na wniosek zainteresowanego poda, na rzecz jakiego wierzyciela dokonuje się potrąceń i czy dzieje się to w trybie egzekucji sądowej.

W ten sposób, nawet bez bezpośredniego kontaktu z komornikiem, da się zidentyfikować, czy i jaka egzekucja jest w toku, i dopiero potem zadzwonić lub napisać do kancelarii po pełną dokumentację.

Bazy i rejestry dłużników – co pokazują, a czego nie

Często pojawia się pytanie, czy wystarczy sprawdzić się w jakimś rejestrze online, żeby wiedzieć, czy jest komornik. Niestety, odpowiedź jest dość chłodna: rejestry dłużników nie pokazują wprost, czy działa komornik. Dają jednak sygnał o ogólnej sytuacji zadłużeniowej.

Do sprawdzenia można wykorzystać m.in.:

  • BIK (Biuro Informacji Kredytowej) – raport o historii kredytowej, opóźnieniach w spłatach kredytów, kart, pożyczek;
  • BIG (Biura Informacji Gospodarczej: KRD, ERIF, BIG InfoMonitor) – informacje o długach wpisanych przez wierzycieli (np. operatorów, banki, firmy pożyczkowe, dostawców usług);
  • KRD – szczegółowy wpis o wierzycielu, kwocie i dacie powstania zaległości;
  • rejestry dłużników alimentacyjnych (dla spraw alimentacyjnych).

Jeżeli w tych bazach widnieją zobowiązania przeterminowane o kilka lub kilkanaście miesięcy, zwłaszcza na większe kwoty, rośnie ryzyko, że wierzyciel już wystąpił do sądu, a następnie do komornika. Nie jest to jednak dowód egzekucji, tylko sygnał ostrzegawczy.

Same rejestry nie zastąpią kontaktu z sądem lub komornikiem, ale pozwolą sporządzić listę potencjalnych wierzycieli i uporządkować informacje, co może przydać się przy późniejszym układaniu się lub konsolidacji zadłużenia.

Jak sprawdzić komornika przy długach firmowych

W przypadku działalności gospodarczej lub spółek, weryfikacja bywa trochę bardziej złożona, ale mechanizm jest ten sam: jest tytuł wykonawczy, potem pojawia się komornik. Różnica polega na tym, że długi firmowe mogą być egzekwowane:

  • z majątku firmy (rachunek firmowy, sprzęt, towar);
  • z majątku osobistego przedsiębiorcy (przy jednoosobowej działalności);
  • przy spółkach – ewentualnie także z majątku wspólników lub członków zarządu (po spełnieniu określonych warunków).

Przedsiębiorca powinien sprawdzić:

  • korespondencję na adres siedziby lub adres do doręczeń – w praktyce często jest to adres biura rachunkowego lub wirtualnego biura; tam trafiają pisma z sądu i od komornika;
  • rachunki firmowe – czy nie ma zajęcia komorniczego z oznaczeniem kancelarii;
  • KRS, CEIDG i Monitora Sądowego i Gospodarczego – czy nie było ogłoszeń o postępowaniach egzekucyjnych, upadłościowych lub restrukturyzacyjnych;
  • informacje w dziale „Zobowiązania krótkoterminowe” w bilansie i notach (w większych podmiotach) – sygnały o sporach sądowych i rezerwach na zobowiązania.

Przy spółkach kapitałowych (sp. z o.o., S.A.) zdarza się, że egzekucja prowadzona jest wpierw z majątku spółki, a dopiero w razie bezskuteczności wierzyciel kieruje roszczenia do członków zarządu (art. 299 k.s.h.). Warto więc sprawdzić nie tylko korespondencję firmową, ale też prywatne rachunki i ewentualne zajęcia na wynagrodzeniu członków zarządu.

W razie wątpliwości co do sytuacji firmy, dobrym krokiem jest przegląd wszystkich umów kredytowych, leasingowych i faktur z dłuższym opóźnieniem oraz kontakt z wierzycielami, zanim sprawa trafi do sądu i komornika. To już jednak etap działań wyprzedzających, nie samej weryfikacji istnienia komornika.

Co zrobić, gdy potwierdzi się, że jest komornik

Sam fakt ustalenia, że działa komornik, nie załatwia sprawy, ale daje punkt wyjścia do sensownych decyzji. Najważniejsze jest, aby nie udawać, że problemu nie ma.

Po pierwsze, warto ustalić pełną wysokość zadłużenia, rozkładając je na elementy: należność główna, odsetki, koszty procesu, koszty egzekucyjne. Komornik jest w stanie te dane przekazać, a często także wierzyciel (np. bank) przygotuje szczegółowe zestawienie.

Po drugie, trzeba zrozumieć, jakie składniki majątku są objęte egzekucją i czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami (np. limity potrąceń z pensji, kwota wolna na rachunku bankowym, wyłączenia spod egzekucji). Jeżeli cokolwiek budzi wątpliwości, zawsze można rozważyć skargę na czynności komornika lub konsultację z profesjonalnym pełnomocnikiem.

Po trzecie, sensowne bywa podjęcie rozmów z wierzycielem w sprawie ugody, rozłożenia na raty albo umorzenia części kosztów. Komornik sam z siebie długu nie „anuluje”, ale wstrzymanie lub umorzenie egzekucji następuje, gdy wierzyciel złoży odpowiedni wniosek, więc często to z nim warto rozmawiać o realnym planie spłaty.

Najważniejsze jest, aby po sprawdzeniu, czy jest komornik, nie kończyć na samej wiedzy, tylko potraktować ją jako punkt startu do poukładania sytuacji zadłużeniowej – niezależnie od tego, czy chodzi o sprawy prywatne, czy firmowe.